Ślub i wesele Ani i Mateusza było dopracowane w każdym szczególe. Przygotowania u Młodej i Młodego, który następnie pojechał aby zobaczysz swoją (jeszcze) narzeczoną w pięknej sukni ślubnej. Nie było jednak tak łatwo, druhny miały dla niego przygotowanych kilka podchwytliwych pytań, na które musiał poprawnie odpowiedzieć, aby dostać się do ukochanej 🙂 Na szczęście Mateusz ten egzamin zdał pomyślnie. Podróż limuzyną do kościoła, piękna uroczystość i wesele w PKiN. Nasza Para Młoda to zapaleni podróznicy, w związku z tym, każdy stół, przy którym siedzieli goście nazwalli miastami, w których już razem byli, a z tego co wiemy, po podróży poślubenej doszłoby jeszcze kilka nowych ;)</span>
Zespół nie pozwalał gościom schodzić z parkietu, a i Młodzi nie zostawali daleko w tyle, tańcząc chyba z każdym weselnym gościem 🙂
Na plenerze mieliśmy piekną pogodę, ale za to małe zamieszanie. W końcu mało, która Para Młoda siada na fotelu na samym środku Nowego Światu. O ile w ogóle jakakolwiek to robiłą 🙂 Mimo zdziwienia przechodniów i kierowców, my bawiliśmy się wyśmienicie 🙂