MENU

Joasia & Paweł | Ślub w Złotopolskiej Dolinie

10 lutego 2018

Przedstawiamy Wam niezwykle radosną parę. Musimy szczerze przyznać, że Joanna i Paweł na każdym kroku zarażali nas swoją pogodą ducha a praca z nimi była dla nas olbrzymią przyjemnością. Zresztą to jak wyglądała nasza współpraca najlepiej oddają zdjęcia w niniejszej galerii, sami widzicie, że uśmiech ani na chwile nie znika z ich twarzy.
Młodzi poznali się przypadkiem w jednym z stołecznych lokali i w ten niepozorny sposób rozpoczęła się ich wspaniała przygoda, która, w co mocno wierzymy, będzie trwała przez wiele pięknych i szczęśliwych lat. Joanna i Paweł pobrali się przed rokiem w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na warszawskiej starówce. Jednak zaprosili nas również w tym roku na swoje wesele, podczas którego odnowili złożone swoje przysięgi małżeńskie. Jak widać szczęście związane z dniem zaślubin można również rozłożyć na cały rok.
Zarówno wesele jak i ceremonia odnowienia przysięgi małżeńskiej odbyły się w Dworze Złotopolska Dolina usytuowanym w pięknym otoczeniu mazowieckich lasów. Podczas przyjęcia wszyscy bawili się wprost doskonale; wszyscy zarówno goście jak i młoda para, stres związany z przygotowaniem uroczystości zdawał się na nich nie działać. Samo wesele trwało aż dwa dni, co może świadczyć o doskonale zorganizowanej imprezie. Zgodnie stwierdziliśmy, że była to jedna z najpogodniejszych par, z jakimi zdarzyło nam się współpracować.

Dziękujemy za wspaniałą imprezę i życzymy wiele szczęścia!
Ekipa Wedding Studios

ŚLUB W ZŁOTOPOLSKIEJ DOLINIE

JOASIA & PAWEŁ

od Pary Młodej

REFERENCJE

"Nieocenieni, wspaniali i bardzo bardzo zdolni!"

- Joasia & Paweł

Nasza historia: bardzo romantyczna historia – przyszedł do mnie do baru na drinka 😉
Moja ślubna inspiracja: różowe peonie
Nasze przygotowania: ja nas przygotowywałam, a Pawcio… akceptował
Moja suknia: Viola Piekut i cudowna Pani Kasia, która urzeczywistniła i udoskonaliła mój pomysł
Moje dodatki: Przede wszystkich białe i różowe peonie w dużych ilościach, biżuteria: wyciągnięta z szafy, buty: na widoku śliczne czółenka, pod sukienką wygodne balerinki (dodatkowe centymetry nie są mi potrzebne, a miało mi być przede wszystkim wygodnie, to jedyna taka noc kiedy można ze wszystkimi zatańczyć 🙂
Miejsce przyjęcia: Dwór Złotopolska Dolina i niezastąpiony Pan Rafał, który sprawił, że marzenia stały się rzeczywistością (przygotował scenariusz całej uroczystości!)
Świadkowie: NAJLEPSI J Ola, Karolina, Delfina, Maciek, Marcin i Paweł (każdy inny i świetnie się uzupełniali 🙂
Pierwszy taniec: Seweryn Krajewski „Każdy swoje 10 minut ma”, a właściwie kluczowy fragment tej piosenki z „Uprowadzenia Agaty” – „Dedykacja dla Beatki”, no i SALSA… nasza pierwsza publiczna i raczej ostatnia w życiu ;)))
Nigdy nie zapomnę: Cudownego prezentu – filmu nagranego dla nas przez naszych bliskich <3
Największy stres: Żeby Goście dobrze się bawili!
Nasz plener: Na plaży w Konstancinie, w najgorętszy dzień roku… jeśli nie najgorętszy w ogóle… byliśmy cali mokrzy, ale Sylwia dokonała cudu i na zdjęciach wyglądamy jak w chłodny przyjemny dzień 🙂
Miodowy miesiąc: Zaczął się w dniu naszego Ślubu, tj. 21.06.2014 r. i będzie trwał do końca naszych dni!

CLOSE